Zmiany

08.06.2008, 17:00 | prywatnie koncerty
Nowy wpis pojawia się ponad miesiąc po poprzednim, trochę się do tego zabierałem, jak zwykle zresztą. Napomknę coś o prawku, które z mało istotnych przyczyn zostało przełożone na termin późniejszy, bliżej nieokreślony. Teraz widzę, że mimo pewnych utrudnień, problemów czy zdarzeń losowych, które stają mi na drodze i psują pewien plan, to i tak po jakimś czasie okazuje się, że tych dobrych rzeczy jest więcej i bilans najczęściej wychodzi na plus. Lepiej poczekać i zobaczyć o co tak naprawdę chodzi, dlaczego coś musi się popsuć, żeby coś innego mogło ucieszyć. Jeszcze trochę, a będę miał radochę ze złych zdarzeń wiedząc, że te dobre i tak je nadpiszą.

Minęły Juwenalia, całkiem udane, w bonusie jeszcze Dni Świdnika się załapały. Najpierw koncert Kasi Kowalskiej i Ani Wyszkoni (Łzy), kilka dni później Magda Wójcik (Goya) i powtórka Łez. Przyjemne spędzenie czasu, warto było się wybrać. Na pamiątkę mam kilka pełnych utworów, trochę urywków i sporo zdjęć (niestety, większość rozmazanych).

Niedawno otrzymałem od Pawła i Piotrka drugą szansę, doświadczenia z Enzo wbrew pozorom wiele mnie nauczyły. Robota podobna, zaangażowanie większe. Kolejny projekt dostałem, więc można chyba uznać, że jest dobrze i będzie już tylko lepiej.

Przypadkowość w życiu naszym bywa czasami tak skondensowana, że się człowiek zastanawia ileż to okazji minęło mu przed oczami na ulicy, przeszło przed nosem i odjechało w siną dal. Skoro jeden zbieg okoliczności podsunął mu coś, to inny mógł coś innego odsunąć, a my nawet nie wiemy, że coś takiego w ogóle mogło być możliwe. Czysto teoretyczne rozważania, lepiej wrócić na ziemię i zająć się rzeczywistością, a ta płata czasami niezłe figle.

Wyprzedzę pewien wpis i zapytam: gdzie można znaleźć pracę? Pomijając konferencje informatyczne, można także w dyskotece. I nie mam tu na myśli pracy barmana, tylko programisty. Wystarczy dwóch kumpli, kino, kręgle, bilard, telefon, jedną koleżankę, jej znajomych, dyskotekę, piwo, stolik poza parkietem, dobre wyczucie czasu, chwilę ciszy na rozmowę i odpowiednią jej tematykę. Prawda, że proste? Tak oto zostanę programistą php. Ponad tydzień temu wysłałem CV i LM, wczoraj byłem w Warszawie na rozmowie. Miesiąc roboty/szkolenia w Wawie, reszta już w Lublinie. Sam nie będę, P&P też się do stolicy wybierają, tylko firma inna.

Mimo teoretycznego braku wolnego czasu wakacje zapowiadają się wybornie. Czas spędzony w pracy mam zamiar wykorzystać maksymalnie.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale mam już kilka zabawek zakolejkowanych, które tylko czekają na odpowiedni poziom finansów na koncie, by je kupić.

komentujKomentarze:

co to za romans jest? CO?! tylko kilka dni nie zaglądałam na Ender's Corner i proszę co tu się wyrabia :P ps. powodzenia z ostatnim examem ;P od mamy Doroty gratulacje dotychczasowych wyników ;P
Fucktycznie o sesji i egzaminach jakoś zapomniałem... Kurde to Ty zalatany ludź jesteś... mam nadzieję, że wszystko pogodzisz ze sobą i że pójdzie dobrze na egzaminach :) Trzymaj się!
Pracuję (projekty zdalnie) i mam sesję (examy i projekty na zaliczenia) jednocześnie! ^_^
To co Ty robisz?...
W ciągu tego tygodnia nie spałem już kilka nocy i nie mam na myśli tego, że spałem mało, tylko to, że w ogóle nie poszedłem wtedy spać, także wiesz... ;)
ok 12 min. dziennie? LOL
Na razie i tak nie mam czasu, ale dzięki :P
Jakiś czas temu trochę oglądałem, ale nigdy nie mogłem się zebrać, żeby całość obejrzeć.
A Ty w ogóle ogladałeś MetalocAlypse?
Może i lp.pl - nie pamiętam, skleroza nie boli ;)

Na gg dostałeś namiary na niego :)
To było na starym lp.pl ;]

A co chwalił ci się? Chyba, że chodzi o inną rozmowę... Kurde daj mi jego nr gg bo zgubiłem, a dawno z nim nie gadałem :(
Sorry, zapomniałem o tym serwisie, kojarzyłem Twoje rozmowy z Ahajem na czacie LPSodiers, chyba, że to też gdzieś indziej było ;)
Noo wiesz z lpsoldiers? <zły> z LPFans! ot co... no jak tak można...

Tak to ja, dawniej Spider ;)
... ach

:D
northerr, byłem w siedzibie, rozglądałem się po ich portalach - zapowiada się ciekawie :)

Sesz, Spider'a z lpsoldiers powinnaś choć trochę kojarzyć ;)
znaj moje dobre serce, Enderq


ps. powinnam kojarzyć northerra? ಠ_ಠ
A jak oni cię do jakiejś agencji towarzyskiej zatrudnią? (Oczywiście na stanowisko informatyka :P)
Co co wiadomo? ;P

Wiem kiedy i gdzie zacznę pracę, a co będę robić dokładnie to się wyjaśni już na miejscu ;)
O wow... to sesz jest z Wawy? :D no, no. Ja tam tylko przejeżdżam :p... mam zamiar kiedyś pozwiedzać, Ender, a wiadomo już co z tą pracą?
Tak, Seszynko, też Cię lubię ;P

Gdyby kto nie wiedział, to się z Szyszunieczką w Wawie spotkałem przed rozmową o robotę i to ona wspomogła mnie namiarami na tramwaj, a więc dziękuję ^_^
*dłubie w nosie*
No jak sobie tam chcesz... każdy lubi co innego :p

Aha, northerr, nie 'Northerr' ;)
Northerr, wolę zarabiać w wakacje, niż narzekać, że siedzę w domu, tracę czas i nigdzie nie jadę, bo... nie mam kasy ;)

No, ale jak mi się kiedyś odmieni, to może ponarzekam na brak czasu ;)
dokładnie :p
Taaa, pieniądze szczęścia nie dają - dopiero ich wydawanie ;)
Ja też tak mówiłem, aż zacząłem brać nadgodziny i się zajeżdżałem jak dziki wół (jak to się mówi). Ale jak sam nie sprawdzisz to się nie przekonasz. Poza tym na trzepanie kasy dobra jest zima jak wtedy się naprawdę nudzi, a nie lato jak jest tyle atrakcji...
lol, ja to raczej na brak pracy mogłem narzekać, a nie na bycie pracoholikiem ;)
Jedną dorwałem dopiero miesiąc temu, drugą za niecały miesiąc rozpocznę. Wolę trzaskać kasę niż się nudzić, szczególnie, że z kasą u mnie cienko ;)
Ahh te problemy z pracą... wiem o czym mówisz. Jeśli chodzi o moje wakacje to mam nadzieję, że będą udane... nad morzem :) Ender, kurde nie można być takim pracoholikiem, weź krótki urlop i wyjedź gdzieś pod namioty, to Ci na pewno dobrze zrobi :)